Wracam do pisania bloga kulinarno-podróżniczego. Strona w nowej odsłonie, nowym, prostym, mam nadzieję sympatycznym layoucie. A zaczynam od deseru…
Podobno bardzo często na Pomorzu jako pierwszy podaje się deser. Ktoś złośliwy może pomyśleć, że to oznaka skąpstwa, bo jeśli goście zapchają się słodkim to zjedzą mało pozostałych dań. Nic bardziej mylnego. Bardzo często w krajach arabskich wita się gości bardzo słodkim deserem, na przykład baklawą, która pobudza soki trawienne i sprawia, że pozostałe dania jemy z większym apetytem. Ważne jest tylko to, żeby deser nie przysłonił pozostałych posiłków. Najlepiej jeśli będzie bardzo słodki, a podamy w małej ilości.
Ja zaczynam od tortu. Tortu z musem z owoców leśnych. Owoce leśne niestety o tej porze roku, tylko mrożone. Ale rozgrzane cukrem i likierem Cointreau smakują naprawdę wybornie.

Przygotowując tort i piekąc biszkopt inspirowałem się książką Julii Child Mastering the art of French Cooking, książką Magdy Gessler „Kocham gotować. Przepis na życie” i portalem http://www.kwestiasmaku.pl
Biszkopt
7 jajek
szklanka mąki pszennej
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki cukru
Mus z owoców leśnych
paczka mrożonych owoców leśnych zimą. latem świeże owoce (jagody, maliny, borówki)
1/2 szklanki cukru
pół szklanki likieru Cointreau.
Biszkopt piekłem ok. 35 minut w piekarniku rozgrzanym do temp. 170 stopni. Wcześniej ubiłem pianę z 7 białek, powoli dodając do nich cukier. Oddzielnie rozmieszałem jajka z odrobiną cukru i powoli dodawałem do ubitej piany. Następnie bardzo wolno dodawałem przesianą mieszankę mąki pszennej z mąką ziemniaczaną. To tak naprawdę najtrudniejszy moment w przygotowaniu ciasta biszkoptowego. W czasie mieszania łyżką, najlepiej drewnianą nie możemy pozwolić, żeby masa straciła swoją puszystość. Po upieczeniu bardzo wolno wysuszam biszkopt nie spiesząc się z przygotowaniem tortu. A to sztuka, tym bardziej kiedy w domu już pachnie owocami leśnymi, które:
Mus z owoców leśnych
smażę z cukrem owoce leśne na patelni. Kiedy cukier się rozpuści i połączy z sokiem owocowym dodaję połowę zaplanowanego likieru i krótko smażę na patelni. Następne miksuje owoce w blenderze na jednolitą masę. Do zimnego musu dodaję resztę likieru.
Krem z bitej śmietany
Ubijam 300 ml śmietany kremówki. Jednocześnie rozpuszczam dwie łyżeczki żelatyny w 1/4 szklanki wrzątku. Kiedy żelatyna wystygnie, ale będzie ciepła, dodaje ją do ubitej śmietany.
Etap końcowy.
Biszkopt kroję na trzy części. Każdą część smaruję musem z owoców leśnym. Mus musi mieć dość płynną konsystencję. Taką, aby dobrze nasączyć biszkopt. Na każdy krążek biszkoptu z musem nakładam bitą śmietanę. Na końcu całość okładam bitą śmietaną i wkładam do lodówki na noc (co najmniej 6 godzin).
Tort doskonały dla obłędnego zapachu owoców leśnych, mimo wszystko dość wytrawnego, wyrafinowanego smaku.
Genialne ciasto.