Lublin smakuje wiosną.

Warszawa odjeżdża, pędzi, zmienia się. Podąża za modą, młodymi, nowymi z korporacji, z portfelami, prodzektami, makami i modą sezonową, to na bistro, to na kebab, to na slow food, to na kasze. Powstają nowe miejsca, właściciele i najemcy tych, których czas minął zwijają swoje graty i przychodzą nowi z lepszymi pomysłami…?

Taką refleksję mam po niedawnej wizycie w Lublinie, po odwiedzeniu knajpy Hades – Szeroka na starym mieście przy bramie grodzkiej. Knajpy, która ma od lat tę samą właścicielkę, od której pasja do kuchni i ludzi bije z kilku metrów. W knajpie czuje się spokój (mimo sporej frekwencji) i podejście do kuchni i klienta takie jakiego w Warszawie trudno szukać.

szerokaOd przystawek zacznę i  chyba na nich mógłbym skończyć, bo były wyśmienite, domowe i zwyczajnie pyszne. Jako pierwsze na stole pojawiło się ukraińskie sało, czyli cienkie plasterki marynowanej słoniny. Trudno tego przysmaku, który jest częścią kultury ukraińskiej szukać w Polsce. Słonina z naszych świń jest twarda i nawet w doskonałej marynacie nie będzie tak pyszna i rozpływająca się w ustach, jak ta przywieziona z Ukrainy. Prawdziwe, ukraińskie sało jadłem po raz pierwszy mam nadzieję, że nie ostatni, bo to przysmak na miarę bardzo wielką szyty.

ukraińskie sało
ukraińskie sało

Na sało się zaczęło, a dalej były sery z Wierzchoniowa pod Kazimierzem nad Wisłą. Sery kozie, bardzo saute, mało słone, przez to smak mleka koziego był bardzo wyczuwalny i głęboki.

ser_wierzchoniówJednak prawdziwym rarytasem były sery i słonina w połączeniu z nieziemskimi marynatami. Koktajlowymi, małymi, zielonymi pomidorkami marynowanymi w beczce z dodatkiem kminku i śliwki, tak smaczne, podobnie marynowane o wręcz trójwymiarowym smaku. Przyrządzane przez właścicielkę każdego roku jesienią.

pomidor Śliwki i pomidory niczym królowe marynat w restauracji Szeroka, niedaleko zamku, na starym mieście w Lublinie. Jakby czas na chwilę się zatrzymał.

sliwka_wedlinaI to mógłby być koniec, ale na stole pojawiła się jeszcze bardzo smaczna ucha rybna, delikatna o klarownej konsystencji i pierogi z farszem z kaczki. Nieziemskim, lekko słodkawym farszem w towarzystwie słodkiej konfitury z czerwonej cebuli i żurawiny. Ze względu na farsz i pyszną cebulę w pierogach nie przeszkadzało mi nawet za grube ciasto.

pierodi z kaczką Błędem i dużym faux pas byłoby napisanie, że Lublin stoi, Lublin śpi. Lublin nie pędzi, dlatego jest doskonały na weekendowy wypad. Lublin nie do końca podąża za modą, co widać w restauracjach oferujących, bardzo tradycyjną, aczkolwiek nie bez życia kuchnię, bardzo wysmakowaną i smaczną. W otoczeniu starego miasta, wiosny, zamku, klasztoru Dominikanów. Lublin smakuje na wiosnę.

taras w restauracji Hades Szeroka
taras w restauracji Hades Szeroka

Restauracja Hades Szeroka, ul. Grodzka 21, Lublin

http://www.hades-lublin.pl/

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s