Bari. 4 points.

  1. Śniadanie.

Cornetti, włoskie śniadanie jest pyszne, ale w Puglii to banał. Byłem w Bari i poszedłem dalej. Dosłownie, bo dalej od mojego miejsca zamieszkania w centrum, przy starym porcie rybacy sprzedają świeże owoce morza. Świeci słońce, jest wcześnie, jeszcze nie upalnie. Na plastikowych talerzykach wystawione porcje na raz, krewetki, omułki, małże, ostrygi. Świeże, bo do konsumpcji chwilę po zakupie, na surowo, opłukane morską wodą i skropione odrobiną soku z cytryny. Wystarczy usiąść na ławce przy porcie. To szybkie śniadanie, bo słońce zaczyna coraz mocniej świecić. Obok targu obskurny bar, gdzie od rana można kupić zimne piwo lub białe wino w plastikowym kubku. Jest pysznie. Czas zaczyna biec wolniej. Rybacy bez znudzenia kołyszą ośmiornice w miskach wypełnionych wodą. Wieczorem trafią do restauracyjnych kuchni.

 

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

2. Plaża.

Pane Pomodoro mnie urzekła, bo tylko Włosi potrafią nazywać wszystko jedzeniem. Chleb pomidorowy, bruschetta, pomidory z chlebem, pizza z sosem pomidorowym. Ile pysznych nazw się pod tym kryje. Jesteś na plaży, pływasz, musisz tez jeść. Cudowne połączenie, chociaż sama plaża do najpiękniejszych nie należy. Oddalona od miasto o mniej więcej trzy kilometry, to albo półgodzinny spacer wzdłuż morza, albo podróż kilkuminutowa podróż autobusem z miasta.  Dosyć spora przestrzeń z drobnym, jasnym piaskiem, spore płycizny, idealne dla dzieci, skały oddalone od plaży o mniej więcej trzysta metrów dobre miejsce do opalania czy wędkowania.

3. Centro storico. Spacer.

Kolejny banał po cornetti i plaży, ale jakże przyjemny. Wszystko skupione wokół katedry Św. Mikołaja i zamku, gdzie urodziła się Bona Sforza, księżniczka Bari, późniejsza królowa Polski. W katedrze znajduje się jej nagrobek. Stare miasto nie jest duże, ale w letnim słońcu, odbijającym swoje światło od jasnych kamieni starych domów zachwyca. Spacerując po jego zakątkach znalazłem jeden plac, który oślepiał i zniewalał jednocześnie swoja prostota i pięknem. Zdjęcie nie do końca to oddaje, ale południowe słońce było wyjątkowe w tym miejscu. Dodać należy zapach świeżego prania i morskiej bryzy.

IMG_7904

Stało się to atrakcją turystyczną Bari opisywaną w przewodnikach, ale nie sposób pominąć ręcznie krojonej pasty, charakterystycznej dla tego regionu, robionej na ulicach przez włoskie kobiety. Kilogram ręcznie krojonych i suszonych na słońcu orecchiette, to koszt zaledwie zaledwie kilku euro, ale warto. Słońce w tym makaronie smakuje inaczej.

IMG_7908

4. Późna kolacja.

Po sjeście, raczej bliżej 21, po wieczornej kawie, tej samej w której zaczął się dzień, odkrywam lekko schowaną, nie napraszająca się Osterię Vini e Cucina, bez menu dla turystów, za to z wyśmienita, domową kuchnią. Nie ma tu karty, należy dokonać dwóch wyborów, mięsa lub ryby, czerwone lub białe. I tak na stole lądują przystawki, pyszna mozarella de buffalo z mleka bawolego, kawałki dojrzewających serów, oliwki, suszone pomidory i kawałek lokalnej szynki dojrzewającej. Dalej danie pierwsze, czyli prosta pasta z wyśmienitym, pomidorowym sosem, danie drugie, ośmiornica lub smażone w głębokim tłuszczu owoce morza, owoce i lody. Czereśnie schłodzone zamrażalce smakują wyśmienicie. Każdego dnia kuchnia serwuje inaczej, ale wszystko oparte jest na pastach i świeżych owocach morza i dodatkach. Bez udziwnień i białych obrusów. Za kolację z winem płaci się przy wyjściu, każdy taką samą kwotę, 15 Euro. Uczta, jakiej nie znajdziemy w wykwintnych restauracjach.

 

Bari długo nie śpi, szczególnie latem, jest gorąco, ale bardzo przyjemnie, siadam na rozgrzanych kamieniach fontanny, dookoła biegają dzieci, od dwóch lat wzwyż. Ich rodzice siedzą pewnie kończą swoje kolacje w pobliskich osteriach albo domach, jest beztrosko. Obok kolejka po przepyszne lody, moje ulubione 70% czekolady to obłęd. Bari, stolica Puglii, można szukać minusów, ale po co. Czas tu płynie wolno, od rana do późnej nocy. Panie w Pinacotece dziwią się, kiedy cię widza jako jednego z niewielu zwiedzających. Obraz który najbardziej przypadł mi do gustu, chyba idelanie oddaje ten stan. Stan Bari, Puglii, południa Włoch.

IMG_7974

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s